Zielona szkoła w Jarosławcu!

Zielona szkoła (59)

Z niecierpliwością czekaliśmy na dzień 6 czerwca 2016 roku. Tego dnia ziściły się marzenia wielu uczniów z klas II-VI . Bladym świtem wyruszyliśmy na podbój Bałtyku. Pierwsze spotkanie z morzem było dla wielu z nas ogromnym przeżyciem. Niektórzy, po raz pierwszy na własne oczy, ujrzeli bezkres błękitnego morza. Bałtyk czarował nas wszystkich szumem fal, krzykiem mew, wiatrem niosącym z oddali głos okrętowych syren.

Podczas pieszych wycieczek obserwowaliśmy linię brzegową, zwracaliśmy uwagę na niszczące działanie fal morskich, podglądaliśmy życie morskich ptaków, zbieraliśmy skarby morza, czyli muszle, kamienie, korzenie, rośliny, bursztyny, dowiadując się o ich pochodzeniu. Na żywo obcowaliśmy z przeszłością i teraźniejszością ,np. gdy odwiedziliśmy osadę rybacką w Jerzmanowicach i poznawaliśmy pracę rybaka dawniej i dziś. Bardzo podobała nam się wycieczka do Kołobrzegu. Przeżyliśmy tam wspaniałą przygodę piracką w Rotundzie Solnej. Oczywiście były szanty, tańce żeglarskie, sztuka wiązania węzłów, przeciąganie liny i wiele innych atrakcji. Tu otrzymaliśmy akty pasowania na „wilki morskie”. Mieliśmy też możliwość obejrzenia prawdziwych okrętów w skansenie-Muzeum Oręża Polskiego. Spacerowaliśmy alejami, podziwialiśmy platany, niesamowicie piękne okazy jarzębu szwedzkiego, orzecha szarego, korkowca amurskiego, kasztanowca jadalnego i wielu innych.

W Jarosławcu spędzaliśmy czas na plaży ,dużo spacerowaliśmy, uprawialiśmy sport, uczyliśmy się. Wieczorami bawiliśmy się na dyskotekach, śpiewaliśmy szanty, opowiadaliśmy legendy morskie i zdzieraliśmy gardła, kibicując drużynie narodowej podczas ME w piłce nożnej we Francji.

Zielona szkoła to wspaniała zabawa i możliwość lepszego poznania się poza murami szkoły. My stanowiliśmy jedną, zgraną prawie sto pięćdziesięcioosobową drużynę.

Dla nas, opiekunów pobyt w zielonej szkole wymaga więcej wytężonej pracy niż w tradycyjnej szkole. Jesteśmy odpowiedzialni za bezpieczeństwo, zdrowie i życie dzieci bez przerwy i czasem bywamy bardzo zmęczeni, a jednak, gdy patrzą na nas uśmiechnięte i zadowolone buzie i z niewinnymi minkami pytają, dokąd jedziemy w przyszłym roku, to zaczynamy się zastanawiać nad właściwym miejscem i dogodnym terminem…

Do zobaczenia!

Galeria zdjęć